KOMUNIKAT EKODREN – NATURALNE SYSTEMY OCZYSZCZANIA
Odpowiedź na „Oświadczenie HABA dla klientów” (dostępne pod adresem: https://haba.pl/oswiadczenie-haba-dla-klientow), dotyczące regulacji o zagospodarowaniu oczyszczonych ścieków z przydomowych oczyszczalni. Poniżej odpowiadamy na poszczególne cytaty z „Oświadczenia”. Naszym celem jest – pozbawione negatywnych emocji – przekazanie rzetelnych informacji opartych na przepisach i doświadczeniu branżowym, które pomogą podejmować świadome decyzje zgodne z prawem oraz zasadami ochrony zdrowia i środowiska.
„Co mówi prawo? Prawo wodne: można wprowadzać do ziemi ścieki oczyszczone do 5 m3/dobę”.
Tak, ustawa – Prawo wodne z 2017 r. rzeczywiście pozwala na wprowadzanie ścieków do wód lub do ziemi w ilości do 5 m³ na dobę w ramach tzw. zwykłego korzystania z wód. Niemniej jednak przepisy ściśle określają, jak można postępować z oczyszczonymi ściekami – wolno je wprowadzać tylko do ziemi (czyli pod powierzchnię gruntu), a nie na ziemię, jak ma to miejsce przy zraszaczach.
„Co mówi prawo? […] Ustawa nie zakazuje metod powierzchniowych”.
Ustawa nie zakazuje wprost metod „powierzchniowych” takich, jak zraszacze, ale to nie znaczy, że są one automatycznie dozwolone. W prawie ochrony środowiska ważne jest to, co jest wyraźnie dozwolone, a nie to, czego wyraźnie nie zabroniono. Analogicznie, w kontekście podatków i ich rozliczania – nikt nie ustala stawek samodzielnie tylko dlatego, że nie ma zakazu ich samowolnego określania. Dopuszczalne jest rozliczanie podatków wyłącznie w oparciu o stawki ujęte w przepisach.
„Co zrobiło Ministerstwo? Oparło się na opinii, która nie jest wiążąca”.
Istotnie, w piśmie Departamentu Prawnego Ministerstwa Infrastruktury z 6 maja 2025 r., znak: DGW-5.0212.7.2025, znalazło się stwierdzenie, że „opinia jest poglądem prawnym autora opinii i nie stanowi wiążącej wykładni prawa”. To nie jest niczym wyjątkowym, ponieważ żadna opinia prawna nie stanowi powszechnie wiążącej wykładni prawa. Taką wiążącą wykładnią nie jest również pismo Wód Polskich z 19 stycznia 2024 r., znak: KUZ.032.9.3.2023, które miało wyłączyć obowiązek dokonania zgłoszenia wodnoprawnego dla systemów „powierzchniowych”, np. zraszaczy. Wiążącego charakteru opinii nie można upatrywać w zależności od tego, czy jest ona dla kogoś korzystna, czy nie.
„Co zrobiło Ministerstwo? […] Uznało pytanie Wód Polskich za «bezprzedmiotowe»”.
W piśmie Wód Polskich z 29 października 2024 r., znak: KUW.0800.23.2024, zawarto dwa pytania. Pierwsze pytanie dotyczyło dopuszczalności „powierzchniowego” zagospodarowania ścieków jako takiego. Drugie pytanie zostało zadane na wypadek uzyskania odpowiedzi twierdzącej na pierwsze pytanie i dotyczyło interpretacji w zakresie konkretnych metod służących samodzielnemu wylewaniu ścieków na grunt: „węża ogrodowego służącego do powierzchniowego wylewania oczyszczonych ścieków na grunt” i „kranu z wiadrem bądź innym pojemnikiem, z którego po napełnieniu ścieki oczyszczone są wylewane powierzchniowo na grunt”. Ministerstwo Infrastruktury udzieliło Wodom Polskim odpowiedzi w piśmie z 20 maja 2025 r., znak: DGW-5.0212.11.2024. Odpowiedź na pierwsze pytanie była negatywna, co naturalnie wymusiło uznanie drugiego pytania za „bezprzedmiotowe”. Ewentualne rozważania o tym, czy jakieś urządzenia (np. „wąż ogrodowy” lub „kran z wiadrem”) są dopuszczalne, są zbędne, gdyż prawo nie pozwala na „powierzchniowe” zagospodarowanie ścieków.
„Kto na tym traci? Inwestorzy – ograniczono im wybór nowych technologii”.
Niektórzy dostawcy przydomowych oczyszczalni ścieków oferowali urządzenia (np. zraszacze) bez jednoczesnego informowania inwestorów o tym, jakie obowiązują przepisy i jakie są możliwe skutki dla zdrowia i środowiska związane z „powierzchniowym” gospodarowaniem ściekami. Stanowisko Ministerstwa Infrastruktury i Wód Polskich, które potwierdza brak podstaw prawnych do stosowania takich metod, chroni inwestorów, nawet jeżeli może być niekorzystne dla części dostawców. Ograniczenie stosowania ścieków wyłącznie do wprowadzania ich do ziemi (czyli pod powierzchnię gruntu) ma na celu ochronę zdrowia i zmniejszenie ryzyka kontaktu z niebezpiecznymi substancjami.
„Kto na tym traci? […] Środowisko – promuje się drenaże groźniejsze dla wód gruntowych”.
Korzystanie z tradycyjnych systemów odprowadzania ścieków takich, jak drenaże, tunele czy studnie chłonne, wymaga dokonania zgłoszenia wodnoprawnego. Pozwala to zapobiec korzystaniu ze środowiska w sposób przypadkowy i bez kontroli. Powyższe systemy nie powodują zagrożenia dla zdrowia inwestorów i okolicznych mieszkańców, którzy – dzięki wprowadzaniu oczyszczonych ścieków pod powierzchnię gruntu – nie mają z nimi bezpośredniej styczności. Minimalizuje to ryzyko spożycia lub innych form kontaktu z „zawartością” przydomowej oczyszczalni ścieków, np. w wyniku użycia jej do nawadniania lub nawożenia upraw owoców i warzyw. Nie ulega wątpliwości, że przepisy wprost przewidują możliwość wprowadzania ścieków do ziemi, jak w systemach tradycyjnych. Czy można wyobrazić sobie państwo członkowskie Unii Europejskiej, w którym zgodne z prawem miałoby być wylewanie ścieków na grunt bez zgłoszenia oraz bez wymagań jakości i jej kontroli? Polska nie jest takim państwem, co ostatnio potwierdziły Wody Polskie i Ministerstwo Infrastruktury.
„Kto na tym traci? […] Rynek – uprzywilejowano konkretne rozwiązanie kosztem innych”.
Nieporozumieniem jest nazywanie rozwiązań przewidzianych przez prawo jako rzekomo „uprzywilejowanych”. To proponowanie inwestorom systemów i urządzeń umożliwiających „powierzchniowe” zagospodarowanie ścieków z przydomowych oczyszczalni oparte było na interpretacji przepisów, którą zarówno Ministerstwo Infrastruktury, jak i Wody Polskie uznały za nieprawidłową. Rzekome „uprzywilejowanie” nie mogło dotyczyć podmiotów oferujących rozwiązania zgodne z prawem, lecz co najwyżej tych, które proponowały inwestorom zraszacze do „powierzchniowego” zagospodarowania ścieków z przydomowych oczyszczalni, pozostając poniekąd ponad powszechnie obowiązującym prawem. Proponowane dotychczas rozwiązania (np. zraszacze), wskutek błędnego zakwalifikowania ich jako wprowadzanie ścieków do ziemi, miały nie wymagać zgłoszeń wodnoprawnych, a ich stosowanie nie podlegało kontrolom, które przewidują analogiczne przepisy obowiązujące w Polsce (rolnicze wykorzystanie ścieków) lub w innych państwach członkowskich Unii Europejskiej (np. ponowne wykorzystanie wody na podstawie rozporządzenia (UE) 2020/741). Aktualne stanowisko Ministerstwa Infrastruktury i Wód Polskich nie oznacza uprzywilejowania, lecz wyrównanie zasad dla wszystkich rozwiązań. Zraszacze i inne metody „powierzchniowego” wykorzystania ścieków miały nie wymagać zgłoszenia wodnoprawnego, w przeciwieństwie do np. drenaży, tuneli czy studni chłonnych. Działania podjęte przez Ministerstwo Infrastruktury i Wody Polskie w ostatnim czasie są ważnym krokiem w kierunku równego traktowania wszystkich rozwiązań, zgodnie z prawem i ich możliwym wpływem na zdrowie i środowisko.
Na zakończenie Ekodren – Naturalne Systemy Oczyszczania informuje, że w najbliższym czasie podejmie stosowne działania dotyczące wypowiedzi i sugestii obecnych w cytowanym „Oświadczeniu” i odnoszących się do naszej działalności i oferowanych przez nas produktów.